Jeśli chcesz o coś zapytać, coś zaproponować lub zamówić, napisz do mnie! marek.rejmer@gmail.com

Tort bezowy - dacquoise z bitą śmietaną, mascarpone, daktylami i orzechami włoskimi

    Oto jeden z moich ulubionych tortów. Słodka beza i śmietanowy krem z daktylami, orzechami i nutką karmelu łączą się w nim tworząc wspaniały smak. Obowiązkowa pozycja dla wszystkich łasuchów.



    Do bezy potrzebujesz:

- 10 białek
- 500g drobnego cukru
- 2 łyżek mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczek octu winnego
- garści orzechów i daktyli

    Do kremu potrzebujesz:

- 300 g śmietany kremówki
- 250g serka mascarpone
- 2 łyżek cukru pudru
- 80g łuskanych orzechów włoskich
- 150g daktyli
- 3 łyżek sosu karmelowego

    Do sosu karmelowego potrzebujesz:

- 1/3 szklanki cukru
- 1/3 szklanki wody
- 1/3 szklanki śmietany kremówki

    Zacznij od przygotowywania bezy. Białka w temperaturze pokojowej ubij na sztywną pianę, następnie stopniowo dodawaj cukier nadal mieszając, masa powinna być puszysta i błyszcząca, na koniec dodaj mąkę oraz ocet i dokładnie wymiksuj. Dodaj pokrojone daktyle i orzechy. Białka podziel na dwie części i rozsmaruj na papierze do pieczenia tworząc dwa równe blaty. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni C na 30 minut, następnie zmniejsz temperaturę do 100 stopni C i piecz jeszcze godzinę, po upłynięciu tego czasu najlepiej jest wyłączyć piekarnik i zostawić w nim bezy do ostygnięcia, jednak jeśli się spieszysz, możesz wyjąć je od razu po upieczeniu, wtedy beza będzie ciągnąca i wilgotna.W tym wypadku polecam jednak odklejenie bezy od papieru od razu  i położenie jej do góry dnem, by nie stało się ono zupełnie mokre. Ostatnio zmodyfikowałem przepis dodając orzechy i daktyle do bezy, dzięki temu jest ona jeszcze smaczniejsza.
 
    Sos karmelowy jest dziecinnie łatwym przepisem, wystarczy wsypać do garnka cukier i wlać wodę, zamieszać i postawić na dość dużym ogniu, nie należy mieszać uzyskanego płynu, jedynym sposobem mieszania jest potrząsanie garnuszkiem. Gdy syrop zmieni barwę na złotawą trzeba przygotować się do szybkiego działania, gdyż wystarczy chwila nieuwagi i karmel zmieni się w węgiel przybierając brunatny kolor, do ciemnozłotego płynu należy wlać śmietanę, która,  z racji tego, że jest zimna, zmieni płyn w kryształek karmelu. Nie jest to nic złego, wystarczy pozostawić sos na ogniu i mieszać aż cukier znów się rozpuści. Następnie należy podgotować sos jeszcze kilka minut, by odparować nadmiar wody. Sos powinien być lejący, gdyż stygnąc zgęstnieje. Stygnięcie można przyspieszyć umieszczając garnek w naczyniu z zimną wodą. Do kremu potrzebne będą 3-4 łyżki, lecz każdy fan słodkości wie, że reszta sosu też się nie zmarnuje. Ja lubię dodatkowo polać sosem swój kawałek ciasta.

     Krem do tortu to rzecz równie banalna. Wystarczy ubić śmietanę z cukrem pudrem, pokroić daktyle i orzechy ( zostawiając kilka do dekoracji ), do ubitej śmietany dodać serek mascarpone, zimny sos karmelowy oraz pokrojone daktyle i orzechy. Blaty najlepiej złożyć spodami do środka, pomiędzy nimi rozkładając krem.

Smacznego!!!

22 komentarze:

  1. To jest MNIAM

    OdpowiedzUsuń
  2. przepis genialny. zrobie tego torta dla meza na jeso 30-te urodziny. super przepis

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda pysznie mniam....zaraz zabieram się do pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. ocet winny mam ale czerwony..musi byc chyba jasny prawda?

    OdpowiedzUsuń
  5. ale nie zmieni koloru bezy?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie,rozejdzie sie niezauwazalnie. do bezy mozna przesiac przez sitko kakao by uzyskać ciemniejszy kolor:)wystarczy odrobina

    OdpowiedzUsuń
  7. a moze uchylisz rabka tajemnicy jak to jest z ta beza Pavlovej?Uwiuelbiam bezy ciagnace w srodku i taka chyba jest ta beza ale z kilku przepisow ktore znalazlam kazdy rozni sie czasem pieczenia i suszenia a na tym chyba polega jej tajemnica?

    OdpowiedzUsuń
  8. i jeszcze kwestia piekarnika..termoobieg wskazany czy zakazany?Gdzie najlepiej ulozyc blaszki?Mam raczej niowoczesny piekarnik.Zaraz zabieram się do dzieła.Dziś beza jutro cd ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepisów jest wiele, myślę, że wynika to z różnych piekarników i ich wydajności. podobno nasze domowe piekarniki nie grzeją do ustawionych temperatur...Ja używam termoobiegu, dzięki niemu beza lekko pęka na wierzchu. Generalnie chodzi o to, by na początku beza się ścięła, potem zmniejsza się tempreraturę, długotrwałe studzenie w uchylonym piekarniku sprawia, że beza jest bardziej sucha. Jeśli beza ma być użyta następnego dnia nie wolno narażać jej na wilgoć, dlatego musi być szczelnie zamknięta podczas przechowywania w lodówce, inaczej się rozpłynie.

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurcze, a ja ja wlasnie przelozylam kremem i wlozylam do lodowki.wprawdzie w szczelnym worku i tortownicy ale czy ten krem nie spowoduje ze mi sie ona rozplynie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę tak, ale nie będzie tragedii:) ja najbardziej lubię to ciasto drugiego dnia, jest troche bardziej miekkie a beza nieco rozpuszczona, ale nadal sie trzyma wszystko

    OdpowiedzUsuń
  12. moje wyszly piekne na wierzchu, chrupiace i popekane ale w srodku niewysuszone.w zaden sposob nie wplynelo to na smak-sa pycha ale moje pytanie czy moglo byc to spowodowane tym ze pieklam je jedna nad druga przy termoobiegu?Nie miescily sie na 1 pietrze..czy jak kolejnym razem bede piekla je pojedynczo powinny wyjsc bardziej suche w srodku?A moze po prostu w tym wypadku przytrzymac dluzej na suszeniu?

    OdpowiedzUsuń
  13. po prostu cudnie wyszły

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo się cieszę:)Odnośnie wcześniejszego komentarza, który przeoczyłem, za co przepraszam, Jeżeli chce się uzyskać bezę bardziej suchą należy dłużej piec i nie wyjmować jej w międzyczasie z piekarnika, do suszenia należy wyłączyć termoobieg:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No chyba sobie go zrobię, bo inaczej mój ślinotok się nigdy nie skończy.

    OdpowiedzUsuń
  16. rewelacja wlasnie go piecze na swieta

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest najlepszy przepis na świecie! Uwielbim go, a smak bezy nie do zapomnieni.Panie Marku dzięki jeszcz raz.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. zabieram sie do roboty dla dziadziusia ktory konczy 83 lata i jest lasuchem. Mam tylko ocet zwykly i jablkowy no ale trudno musze uzyc bo innego nie mam. wezme jablkowy:) niestety nie mam czasu wiec od razu musze wyjac z piekarnika moze to i dobrze bo wole jak beza jest mokra napisze jak mi wyszedl jutro pozdrawiam :) patka

    OdpowiedzUsuń

Witaj, dziękuję za zainteresowanie moim blogiem i komentarz:)
Marek Rejmer